Klub Kultury im. Heleny Modrzejewskiej
Helena Modjeska Art and Culture Club

 

Spotkanie z byłymi
ŻOŁNIERZAMI ARMII KRAJOWEJ
A meeting with veterans of the Polish Home Army

24 sierpnia 2013
August 24, 2013

 

"WSPOMNIENIA POWSTAŃCA"
Lila Świerczyńska- Ciecek, ppor. AK pseud. "Stefa"

Rozszumiały się wierzby płaczące,
zew do męstwa zerwał się w stolicy,
gdy sierpniowe schylało się słońce
rozszalały się warszawskie ulice.

I wybiła pamiętna godzina,
w polskich żyłach krew zatętniała.
Zwycięstwo! to myśl nasza jedyna,
Polska wolna nam się przyśniła!

I ruszyła bohaterska Warszawa,
idą dzieci, ich matki, ojcowie
aby pomścić niemiecką nawałę,
burzy serc ich nikt nie wypowie.
 
O wolności piosenka zabrzmiała,
i warszawskie śpiewają ją dzieci
z bagnetami idące na czołgi,
w młodych dłoniach stal broni się świeci.

Ponad miastem wzniósł się Orzeł Biały
by pokrzepiać serca w agonii,
aby dodać nadziei na chwałę.
I brzmi hasło: do broni! do broni!

Zaszumiały sztandary zwycięstwem,
szał ogarnął barykady i szańce.
Oto ''Pasta" zdobyta ich męstwem!
Zachłysnęli się szczęściem powstańcy.

Świszczą kule, padają granaty,
żołnierz polski wymierza zapłatę,
wróg natarciem zmaga młode siły.
Na ulicach rosną mogiły.

Łuną znaczy się niebo stolicy,
gruzem kładą się dumne jej mury,
w rękach matek płoną gromnice,
nad Warszawą wiszą śmierci chmury.
 
Kanałami snują się żołnierze
ze Starówki, od Zośki iParasola,
męką, głodem i walką znużeni,
Boska trzyma ich przy życiu wola.

Na Krakowskim Przedmieściu pada Chrystus
pod krzyża ciężarem, zraniony,
oblicze zbolałe rozjaśniają pożary,
i On cierpi z narodem skrzywdzonym.

Matka Boża na barykady przybyła,
zaplakala nad płonącą Warszawą,
nad żołnierzem rannym czule się schyliła
i otarła mu łzy chustą krwawą.

I do Syna swego się przyczynia:
daj im siłę Jezu dobrotliwy,
za ich męstwo,niewolę, cierpienia
ześlij pokój na te polskie niwy.
 
Zmiłuj się Chryste, bo nie Zasłużyli
abyś pogromem karał ich tak srodze,
krwią bo bohaterską już winy swe zmyli,
przywróć im wolność miłosierny Boże.

...Rozpłakały się wierzby szumiące,
dumny Orzeł otarł smutne lica.
Gdy Październikowe schylało się słońce
żegnałam ukochaną stolicę...

 

Na Rocznicę Powstania Warszawskiego