Klub Kultury im. Heleny Modrzejewskiej
Helena Modjeska Art and Culture Club

 

Koncert fortepianowy Krystiana Tkaczewskiego
Piano concert by Krystian Tkaczewski

2 czerwca 2013
June 2, 2013

Niektóre dni są właśnie takie: po prostu doskonałe.
Ten dzień przebiegł następująco:
Najpierw prezes Andy Dowen powitał wszystkich zebranych gości. Na spotkanie przybyło siedemdziesiąt dwie osoby. Było to wprost niesamowite, że wszyscy którzy potwierdzili swoja obecność naprawdę dotarli. Gdy wyłączyliśmy lub ściszyliśmy swoje telefony komórkowe, Maestro Tkaczewski, ze swoim czarującym uśmiechem, prostymi, długimi włosami i w swojej ulubionej czarno-złotej chińskiej koszuli zaparł nam dech w piersiach od pierwszego akordu wydobytego spod jego palców. 
Rozpoczął swój koncert Nokturnem C-moll Chopina, który jest tak głęboki duchowo, tak ukochany, że nic dziwnego, iż niektórzy z nas chcą być pochowani przy dźwiękach tego utworu. Następnie słuchaliśmy Mazurków… później, podczas przerwy, rozmawiając o harmonii tychże kompozycji, rozważaliśmy czy gdyby Chopin żył dzisiaj pisałby wspaniałe utwory jazzowe, bo tak nowocześnie i współcześnie brzmi jego muzyka.
Wielki Polonez, który zamknął pierwszą część recitalu wywarł na nas takie wrażenie, że siedzieliśmy na krawędziach naszych krzeseł, ledwo oddychając. Oniemieliśmy wręcz, a niektórzy z nas wzruszyli się do łez pod wpływem pasji i intensywności Wielkiego Poloneza oraz wykonania go przez naszego artystę.
Łagodny powiew wiatru oraz lekkie przekąski i napoje orzeźwiające przywróciły nas do rzeczywistości podczas przerwy. Po przerwie zachwycaliśmy się misternym wykonaniem „Obrazków z wystawy” Musorgskiego. Mistrz Tkaczewski pokazał nam swoją grą i interpretacją dlaczego tylko prawdziwi wirtuozi podejmują się wykonania tej kompozycji. Brawo Maestro!
Na zakończenie i na bis wysłuchaliśmy z podziwem Wariacji C-dur, KV 265 Mozarta, które zaczynają się jak kołysanka a kończą ogromnym wybuchem wspaniałych dźwięków.
Nie chcieliśmy aby artysta przestał grać ale wszystko co dobre musi się skończyć, a więc i ten koncert zbliżył się do finału.
Być może jest to nie do uwierzenia ale w tym momencie nie potrzebowaliśmy więcej wina, bo byliśmy tak odurzeni emocjami, które wywołał w nas artysta.
Mieliśmy wyjątkowe szczęście, że Pan Tkaczewski był nas w stanie odwiedzić i uraczyć swoim występem. Jest bardzo zajęty sędziowaniem na różnych konkursach pianistycznych i swoją pracą artystyczną.
Prezes Andy Dowen podziękował naszym gościnnym i serdecznym gospodarzom: Państwu Jolancie i Alexowi Wilk.
Po oficjalnej części wieczoru przeszliśmy do poczęstunku w przyjacielskiej i pogodnej atmosferze.
 
Wanda Presburger
Some days are just like this: perfect
And so it went:
Prezes, Andy Dowen opened the meeting by welcoming all of the 72 guests. Amazing to give a party and have every guest who RSVP'd attend.
After everyone silenced their cell phones Maestro Tkaczewski, with his charming smile, straight, long hair, and wearing his  favorite black and gold chinese shirt took our breath away with the first cord.
He opened his performance with Chopin's Nocturn in C minor, so emotionally deep, so beloved, no wonder  there are some amongs us  who wish to be buried to this melody.
Mazurkas followed, and we later discussed the harmonies of these compositions, and how,  were Chopin  be alive today, it is possible he would write some magnifficently famous jazz compositions, so modern  and contemporary his music sounds to our ears.
 
The Grand Polonaise, which closed the first portion of the performance made us sit on the edge of our seats, unable to breath. We were collectively stunned  and in some cases moved to tears by the passion and intensity of the composition and the performance.
The cool breeze and some light refreshments brought us back to eath during the intermission, after which we were treated to Pictures at an Exhibition by Mussorsky. Here, once again Maestro Tkaczewski showed us why only real virtuosi attempt to perform this composition.
Bravo Maestro!
We were treated to Mozart's Variations in C major, k 265, which starts as a nursery rhyme and ends in a most powerful storm of glorious sounds. 
We did not want him to stop, but as all good things have to come to an end, so  on this note the music ended.
Difficult to believe, but this was one time we did not need any more wine: we were so totally drunk by the emotions the pianist left us with.
But the party went on.
Prezes Andy podziekowal our gracious hosts: Alex and Jola Wilk.
He advised us about the new e-mail address for the Board, and asked everyone to check their spam boxes in case our mail is not reaching them.
We ended the formal part of the afternoon by wishing Board Members Wanda Presburger and Jola Uniejewska Happy Birthday, and  since our spirits were already fed  by the music we moved on to feed our hungry stomachs.
Jola Wild, our hostess deserves a hundred thousand thanks for the one hundred of the most delicious kotleciki, which she baked the previous night until midnight.  That was followed by yummy nalesniki, countless salatki, and the most delicious fresh bread, brought home still piping hot from the bakery by Alex Wilk.
Pani Ania who presented all the food deserves a medal.  She never stopped anticipating and attending to our needs.
The coffee was strong and delicious and the pastries, supplied, as usual, by Krystyna Bartkowska, mouth watering.
Good music,  good friendship, good food.  What else could one wish for?
Good conversation with our  guest, pianist Krystian Tkaczewski and his wife, Agnieszka.
Maestro Tkaczewski was telling us of the many competitions he judges and the tremendous talent he comes across.
So, who becomes famous and why?  Mr Tkaczewski, himself, an incredible talent, a child prodigy, started playing at the age of five.
It's talent, never ending practice and hard work and, of course, a stroke of good luck.
We were watching him at the dinner table.  His fingers never stopped moving. 
He was lucky to be born with such  enormous gift and we were lucky  to have him so graciously give us such glorious sounds.
 
Respectfully submitted by Wanda Presburger
Event co-chair with Jola WIlk
 
 
cache/wst.opf.4015564.xml