Klub Kultury im. Heleny Modrzejewskiej
Helena Modjeska Art and Culture Club

 

Monologi romantyczne z muzyką Fryderyka Chopina
w wykonaniu Jerzego Treli i Michała Białka

22 maja 2010

Romantyczna poezja naszych wieszczów oraz muzyka Fryderyka Chopina były podporą moralną dla wielu pokoleń emigrantów. Tego majowego wieczoru w Los Angeles zabrzmiały szczególnie donośnie i poruszyły nasze serca. Stało się to za sprawą wybitnych artystów Jerzego Treli oraz jego akompaniatora Michała Białka.
W ascetycznej scenerii sali koncertowej Włoskiego Instytutu Kultury, Jerzy Trela, pogrążony w czerni, zastygły w bezruchu, zapanował nad widownią zanim ze sceny padły pierwsze słowa. Kiedy przemówił, jego elektryzujący głos natychmiast wypełnił całą salę. Siedzieliśmy sparaliżowani podziwiając go w monologu Konrada, który spiera się z Bogiem w Wielkiej Improwizacji z III Części Dziadów Mickiewicza. Niewielu jest dziś w Polsce aktorów, którzy mogliby udźwignąć ciężar tej roli z taką pasją, siłą i charyzmą. Jerzy Trela był w tym monologu równie przejmujący jak niegdyś, w tej samej roli, w pamiętnym przedstawieniu Dziadów w 1973 roku w reżyserii Konrada Swinarskiego w Teatrze Starym w Krakowie. Konrad w spektaklu Swinarskiego był rozdartym młodzieńcem, Konrad Treli w Los Angeles był juz dojrzałym mężczyzną. Od czasow krakowskiego spektaklu głos Treli nabrał siły, sugestywności, precyzji. W kolejnych monologach: modlitwie Konrada z Wyzwolenia Wyspiańskiego, opowieści Adolfa z III Części Dziadów Mickiewicza, czy monologu Samuela z Sędziów Wyspiańskiego Jerzy Trela dał nam niepowtarzalne próbki aktorstwa najwyższej klasy.

W przerwach pomiędzy kolejnymi monologami słuchaliśmy muzyki Fryderyka Chopina w wykonaniu niezwykle utalentowanego, młodego pianisty Michała Białka. Podziwialismy płynność tych przejść od poezji do muzyki. Kiedy Trela zastygał znowu w bezruchu, skupiony, niemal nieobecny, wtedy z fortepianu płynęła z lekkością, finezją, ale także z ogromną siłą ekspresji, muzyka Chopina. Michał Białk jest znanym w Europie pianistą, o ktorym na pewno jeszcze nie raz usłyszymy.

Kulminacją oficjalnej części wieczoru była przejmująca interpretacja wiersza Fortepian Chopina Cypriana Norwida w wykonaniu Jerzego Treli i kolejna bezbłędna transformacja słowa w dźwięk muzyki Chopina.
Po koncercie przeprowadziłem krótki wywiad z Jerzym Trelą. Zauroczyła mnie jego skromność, szczerość i niezwykły szacunek dla wykonywanego zawodu. Rozmawialiśmy o jego karierze, o współpracy z wybitnymi reżyserami: Konradem Swinarskim, Jerzym Grzegorzewskim, Jerzym Jarockim, Andrzejem Wajdą, Kazimierzem Kutzem, Krzysztofem Jasińskim i Piotrem Cieplakiem. Jerzy Trela i Michał Białk współpracują od kilku lat i obaj są perfekcjonistami. Miałem okazję obserwować ich przygotowania do naszego koncertu. Michał Białk oswajał się godzinami z nowym instrumentem a Jerzy Trela wielokrotnie powtarzał teksty znane mu od trzydziestu lat.

Ten wieczór byl dla nas niezapomnianym przeżyciem. Po raz kolejny poezja romantyczna i muzyka Chopina znalazły chłonnych odbiorców w Los Angeles.

Andrzej Maleski