Klub Kultury im. Heleny Modrzejewskiej
Helena Modjeska Art and Culture Club

 

Spektakl teatralny ,,Pierwsza młodość"
w wykonaniu
Anny Seniuk i Zofii Saretok

27 maja 2007

O tym, że na spełnienie marzeń, na nowe przyjaźnie i odmiany życiowe nigdy nie jest za późno przekonywały nas 27 maja 2007 roku bohaterki sztuki „Pierwsza młodość” w reżyserii Bogdana Augustyniaka. Autorem sztuki jest francuski dziennikarz i powieściopisarz Christian Giudicelli, a sama sztuka była przebojem teatralnym Paryża przełomu lat 80 i 90. Zasługa w tym niewątpliwa kreacji aktorskiej gwiazdy francuskiego kina Annie Girardot. W wersji polskiej przedstawienia zagrały dwie znakomite aktorki przybyłe do Kalifornii na specjalne zaproszenie Klubu Modrzejewskiej: Anna Seniuk i Zofia Saretok.

Anna Seniuk, absolwentka PWST w Krakowie, jest jedną z najznamienitszych i najbardziej zapracowanych polskich aktorek: występuje w filmie, teatrze, radiu i telewizji oraz wykłada w warszawskiej Akademii Teatralnej. Jest laureatką niezliczonych nagród przyznawanych zarówno przez publiczność jak i przez profesjonalne gremia. Debiutowała w Teatrze Starym im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie. Pracowała z warszawskimi zespołami Teatru Ateneum, Teatru Powszechnego, Teatru Polskiego i Teatru Na Woli, a od roku 2003 związana jest z Teatrem Narodowym. W cieszącym się olbrzymią popularnością serialu telewizyjnym „Czterdziestolatek” i „Czterdziestolatek 20 lat później” stworzyła niezapomnianą kreację sympatycznej Madzi Karwowskiej.

Zofia Saretok jeszcze jako studentka PWSTiF w Łodzi zadebiutowała rolą Hanki w filmie „Café pod Minogą”. Po ukończeniu studiów została zaangażowana do Teatru Współczesnego w Warszawie, w którym pracuje do dziś. Zagrała dziesiątki ról w teatrze, filmie i telewizji. Dzięki znakomitym warunkom zewnętrznym obsadzana była często w rolach pięknych dziewcząt i kobiet. Artystka z powodzeniem działa również na polu literackim: przetłumaczyła i zagrała „Lizystratę” Arystofanesa, jest autorką i reżyserką literackich audycji radiowych.

Nad kształtem technicznym przedstawienia czuwał nasz niezastąpiony kolega klubowy Sławek Brzeziński, który po raz kolejny z poświęceniem (albowiem w kabinie obsługi technicznej przez całe przedstawienie był zamknięty) i profesjonalizmem „kierował” światłem i dźwiękiem, a zadanie to było nie lada, ponieważ spektakl obfitował w najróżniejsze sceny, więc „wejść” z dźwiękiem i światłem było aż kilkadziesiąt. Sławkowi pomagała żona Małgosia Brzezińska. Prosta, umowna scenografia, o którą zadbała nasza klubowa scenografka Krysia Okuniewska, udawała po kolei a to salę, na której odbywa się bal maturalny, a to mieszkania głównych bohaterek, a to szosę, przy której stoją dwie świeżo zaprzyjaźnione autostopowiczki, a to gwarne ulice paryskie, hotel, a w końcu lotnisko i samolot.

Publiczność, która szczelnie (bo trzeba było dostawić dodatkowe rzędy krzeseł) wypełniła salę zaprzyjaźnionego teatru „Magicopolis”, z uwagą śledziła perypetie dwóch bardzo dojrzałych pań o krańcowo różnych osobowościach i żywiołowo reagowała na pełen zabawnych sytuacji spektakl i świetną grę aktorek. A w całej historii nie sama przygoda była najważniejsza, ale fakt, że obok jest ktoś z kim przygodę można przeżywać, ktoś akceptujący mimo zupełnej odmienności, ktoś przy kim można być szczerym w swoich zachowaniach i kto wreszcie pozwala na ujawnienie nie odkrytych dotychczas pokładów osobowości. To nic, że jedna z bohaterek potrafi dosadnie opisać rzeczywistość, a druga, sztywna z pozoru, uważa na każde słowo i gest. Odmienny styl bycia bohaterek, a także zupełnie różne doświadczenia, są źródłem nie tylko humoru. Przyjaźń dwóch starszych kobiet jest dowodem na to, że mimo tych odmiennych „okryć” jesteśmy tacy sami, że dotyka nas samotność bez względu na sytuację życiową i wykształcenie i że marzenia tylko wtedy mają smak, jeżeli możemy się nimi z kimś podzielić.

O czym donosi

Dorota Czajka-Olszewska