Klub Kultury im. Heleny Modrzejewskiej
Helena Modjeska Art and Culture Club

 

,,Wspolczesny jezyk publiczny i jego odmiany"
wyklad profesora Jerzego Bralczyka

16 września 2006

Prawda to stara jak świat, że nie tylko szata zdobi człowieka. Wszakże nie tylko szata przydaje nam elegancji, ale również, a może i przede wszystkim, pełen staranności język. Język to także narzędzie w rękach polityków, mediów i reklamy, o czym każdy świadomy użytkownik języka pamiętać powinien. O ciemnych zakamarkach współczesnego języka publicznego, jego zasadzkach, a także niezwykłej sile i mechanizmach przekonywania opowiadał przybyły na specjalne zaproszenie Klubu im. Heleny Modrzejewskiej profesor Jerzy Bralczyk w wykładzie zatytułowanym „Współczesny język publiczny i jego odmiany”. Spotkanie odbyło się 16 września 2006 roku w gościnnych progach rezydencji państwa Elżbiety i Jana Iwańczyk.

Jerzy Bralczyk, profesor zwyczajny, jest znakomitym polskim językoznawcą, specjalistą w dziedzinie języka polityki, mediów i reklamy. Uczy w Instytucie Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego oraz w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej. Olbrzymią popularność przyniosły Jerzemu Bralczykowi cotygodniowe programy w Telewizji Polonia pod tytułem „Mówi się” oraz codzienne audycje radiowe „Słowo o słowie”. Pan profesor kolekcjonuje kolejne wydania „Pana Tadeusza” i posiada najprawdopodobniej największy tego rodzaju zbiór nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Zbiera też stare podręczniki dobrego zachowania i mówienia. „Pana Tadeusza” zna niemal w całości na pamięć, o czym miałam okazję przekonać się osobiście. Profesor Jerzy Bralczyk jest autorem wielu artykułów i publikacji książkowych, napisał między innymi „Mój język prywatny”, „Polak potrafi. Przysłowia, hasła i inne polskie zdania osobne”, „O języku polskiej propagandy politycznej lat siedemdziesiątych”, „Język na sprzedaż”, „Mówi się”, „Przestrogi i porady językowe dla dziennikarzy”, „O języku polskiej polityki lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych”, „Leksykon zdań polskich”, „Leksykon nowych zdań polskich”.

W błyskotliwie, niezwykle dowcipnie i po mistrzowsku wręcz wygłoszonym wykładzie profesor Jerzy Bralczyk wyróżnił pięć odmian języka publicznego: odmianę narodowo-konserwatywną, sukcesu, politycznej poprawności, populistyczną i języka luzu. Odmiana narodowo-konserwatywna wzorowana jest na polskiej literaturze romantycznej (przede wszystkim na pełnej patosu twórczości Marii Konopnickiej) i dominuje w dzisiejszym dyskursie politycznym. Odwołuje się do odwiecznych wartości: patriotyzmu i rodziny (i trochę też nimi szantażuje, bo wszak kto za wartościami nie jest, jest przeciwko nim). Do drugiej odmiany językowej nasz gość zaliczył wszechobecny w reklamie pełen optymizmu język sukcesu. Polityczna poprawność językowa (odmiana trzecia) opiera się na wzorcach oświeceniowych, wierze w rozum, stąd dużo w niej terminologii urzędowej. Wyrazistymi opozycjami operuje język populistyczny, który jako najwyższą wartość przedstawia dobro zwykłego człowieka. Nastawiony na zdecydowane i wyraziste „wyłożenie prawdy” i obronę praw krzywdzonego obywatela, sięga często do wulgaryzmów. Język luzu, rodem z internetowych blogów, czatów i telefonicznych komunikatów tekstowych, to język młodzieży. Ekonomiczny, swobodny, operujący skrótami, z których niektóre, jak na przykład „spoko” czy „nara”, weszły już do potocznego języka.

W swym wykładzie pan profesor zwrócił uwagę na zmiany jakie zaszły w pojmowaniu funkcji języka. Porozumiewanie się zostało zastąpione komunikowaniem się czyli wysyłaniem komunikatów i to takich, które nakłaniają „odbiorcę” do działań przez „nadawcę” zaprogramowanych. Pewna arogancja i wiara w nieskończone możliwości człowieka pojawia się w terminologii businessowej. Mówimy o „zarządzaniu czasem”, tak jakby czas dawał się sobą zarządzać, jakby nie pozostawał poza ludzkim wpływem i działaniami.

Olbrzymim zainteresowaniem cieszyły się zaprezentowane przez profesora Bralczyka książki: „Mój język prywatny” (Wydawnictwo ISKRY, www.iskry.com.pl) oraz wychodzące w następującej kolejności leksykony zdań powszechnie przez Polaków używanych i rozpoznawanych: „Leksykon zdań polskich”, „Leksykon nowych zdań polskich” i „Polak potrafi. Przysłowia, hasła i inne polskie zdania osobne” (Świat Książki, www.swiatksiazki.pl). Kto chciałby poznać historię powiedzeń „Czy jest suchy chleb dla konia?”, „Co dwie głowy, to nie jedna”, „Żebyśmy tylko zdrowi byli” i wielu, wielu innych, po leksykony sięgnąć musi.

Pełen humoru, ciekawych przykładów i odniesień wykład wzbudził wśród licznie przybyłych słuchaczy wielkie emocje i gdyby nie ograniczony czas spotkania dyskusjom i pytaniom nie byłoby końca.



O czym donosi,

Dorota Czajka-Olszewska