Klub Kultury im. Heleny Modrzejewskiej
Helena Modjeska Art and Culture Club

 

Wieczór poświęcony
25-tej rocznicy powstania Solidarności

2 października 2005

Lata spędzone na przystosowaniu się do nowej rzeczywistości polskiej
i amerykańskiej (jak w przypadku moim i tutejszej braci emigracyjnej), zdawało się zostawiły za sobą bezpowrotnie pewien bardzo ważny okres w życiu Polski i każdego Polaka. III Rzeczypospolita, pełna eleganckich centrów handlowych, multikin, wieżowców lśniących i wysokich, i w pogardzie mających zdobycze budownictwa
w postaci Pałacu Kultury i Nauki, młodzieży pozbawionej kompleksów i ograniczeń typowych dla młodych ludzi wychowanych w komunizmie – otóż ta nowa nasza Ojczyzna przesłoniła nam obraz nie tak dalekiej przecież przeszłości. Sklepy z setkami różnych gatunków wędlin i innych frykasów, reklamy kolorowe i nachalne skutecznie zamazały ten Ważny Czas sprzed lat 25. Plakaty kuszące egzotycznymi plażami
i uśmiechniętymi turystami zepchnęły w niepamięć czasy zamknięcia w socjalistycznym raju.

Okazją do powrotu w czasy minione stało się spotkanie w Klubie Modrzejewskiej, które odbyło się 2-ego października 2005 roku w teatrze Magicopolis w Santa Monica. Gościem spotkania była Shana Penn, pracownik naukowy Mills College w Oakland
w Kalifornii, pisarka oraz autorka licznych artykułów zamieszczanych we wpływowej prasie amerykańskiej i polskiej. Shana Penn spędziła w Polsce wiele lat przeprowadzając wywiady z kobietami z Solidarnościowego podziemia. Na podstawie zebranych materiałów powstały książki „Podziemie kobiet” i „Solidarity’s Secret: The Women Who Defeated Communism in Poland” (tę ostatnią można było na spotkaniu klubowym nabyć). Obie książki stanowią ciekawe konfrontacje wiedzy amerykańskiego społeczeństwa na temat zmian ustrojowych w Polsce oraz próby stworzenia obiektywnego obrazu Polski lat przełomu, przede wszystkim Polski podziemnej,
z podkreśleniem konspiracyjnej działalności kobiet. O sposobach docierania do polskiego podziemia, o dzielnych Polkach, ich poświęceniu i stylach życia, a także
o pewnym niedocenieniu heroizmu kobiet w walce z komunizmem- interesująco rozmawiała z naszym gościem pani dr Maja Trochimczyk.

Z wielkim przejęciem i właściwie zupełnie na nowo, bo z nowej perspektywy, obejrzałam nagrodzony Złotą Palmą w Cannes film w reżyserii Andrzeja Wajdy „Człowiek z żelaza”, nakręcony według scenariusza Aleksandra Ścibor-Rylskiego
z brawurowo zagranymi rolami Krystyny Jandy, Jerzego Radziwiłowicza, Mariana Opani, Bogusława Lindy, Andrzeja Seweryna i gościnnie występującego Lecha Wałęsy.
Z perspektywy czasu film nabiera wymiaru uniwersalnego i jest nie tylko historią
o otaczającej nas komunistycznej szarej i zarazem tragicznej rzeczywistości, ale również i przede wszystkim stanowi przejmującą opowieść o Wierze, Nadziei i Miłości.
O przekraczaniu bariery strachu. O niezłomności ludzkiego charakteru w obliczu walki
o słuszną sprawę. O czasach, które tę niezłomność i „żelazność” wykuwały.

„Człowieka z żelaza” kończy pozorna, bo nie ostateczna, przekreślona niebawem wprowadzeniem stanu wojennego wygrana, o czym ani twórcy filmu latem 1981 roku, ani filmowi bohaterowie wiedzieć jeszcze nie mogli. Z nadzieją więc i ulgą wkraczają
w nową epokę w historii Polski. W epokę trudów i wolności. Wolności, o której słuszne zużytkowanie pytał z bólem i troską Papież Jan Paweł II.



O czym w przededniu wyborów prezydenckich w Polsce donosi,

Dorota Czajka-Olszewska